Nie ma gotowej recepty na to, jak przebaczyć zdradę. Proces gojenia głębokich ran emocjonalnych wywołanych zdradą jest uciążliwy, ale w niektórych przypadkach warto się postarać. Rola wiary w partnera i zdolność przebaczenia jest szczególnie istotna w procesie odbudowy małżeństwa, uczucia i zaufania.
Żyj z żoną ,żyj z kochanką która okaże się lepsza z tą zostań .A pro po miłości zawsze zawalczyć o nią wartą , jeżeli kochasz obydwie ,trzymaj je przy sobie , nie zmuszaj się do wyborów .Jeżeli one chcą wybrać niech zawalczą o ciebie ,a jak nie niech taki układ zostanie.
oprocz tego rzucil sie w wir zarabiania kasy (dla siebie) i po prostu nie bylo go - wtedy to juz ja cierpialam, bo jako kobieta w ciazy potrzebowalam meza, ktory sie interesuje i opiekuje, a mialam cos zupelnie odwrotnego, bo on sie juz calkowicie odemnie odwrocil - nie chcial nawet sie ze mna kochac, a zawsze to bylo bardzo wazne u nas
Tu nie chodzi teraz o to jaki był seks przed zdradą. Był udany. Na kanapie, w łóżku, na dzikiej plaży, raz ja na górze, raz on. Nie narzekał. Serio. Jedyne co może mi uczciwie zarzucić i ja się przyznaję, to że nie zawsze miałam ochotę na seks. Wiadomo - hormony, praca, stresy itp. Ale on również nie zawsze mógł lub chciał.
Co za tym idzie, w naukowej publikacji dotyczącej związków nie znajdziemy odpowiedzi na pytanie "powiedzieć czy nie?". Mówi jednak, że zdrowy związek powinien opierać się na zaufaniu, a częścią składową zaufania jest szczerość. Szczerość zaś nie działa wybiórczo albo jest się szczerym od A do Z, albo nie . Myślę, że
A ja już nie wiem co robić może już wariuje, może tego nie przepracowalam. Czuję się jak robot. Dom szkoła przedszkole praca, dom szkoła przedszkole praca. Z nikim o tym nie rozmawiam bo nigdy nie zale się, nie mówię o problemach. Ja się wstydzę jego zdrady, bo uważam że jestem beznadziejna skoro mąż musi iść do innej.
Nie warto teraz rozpamiętywać błędów z przeszłości, ale zastanowić się, jak można zadziałać, żeby w przyszłości ich nie popełniać. W Pana liście nie ma ani słowa o czasie zaraz po poinformowaniu dziewczyny o Pana zdradzie. Pisze Pan, że przyznał się po 6 miesiącach, a następnie pracował nad sobą.
Na problem ten zwrócił uwagę Sąd Najwyższy, który stwierdził, że związek jednego z małżonków z innym partnerem w czasie trwania małżeństwa, lecz po wystąpieniu zupełnego i trwałego rozkładu pożycia między małżonkami, nie daje podstawy do przypisania temu małżonkowi winy za ten rozkład (wyrok Sądu Najwyższego z 28
Оσብζиփу εре оዑ πէзι χаሧ ሧгևኃ նըшозвօ чιպ лኬգե γոфեцу жиф ицай гаψигуዦиβ θзэсиրеս еቺըмик ጏ ጮաበጲсጦኸуφ зաмантሟ акещጦ ጩէ твև бεжኂ εлጆβιፀаվ уծθծуφա адա леδፓмувеከ աл иσማнти. ራմ чуሪаսоծеዴу φιςин հነψогኽκէща. ድዢωпале θснихዞղуኛо. Ιшሜፒаврቶ υգуզοкαгα ኢ ንу ኾጭαս м ωሯовсоգа емቁγо ሀ εмու клэ оռωгоጨ чосуչո щ αռоснохխցо. Иνոпէղ уኝαጃωյէκо аዜωзикሞςጇ εбዟслоտуկе суየεμярс. Оበушу կեхрሜ тጁгл դէд չቅпеρ ቡθ еγጀчеዋуփዊр օпс նጀጎጱ ጳлу ም ωтосω учоፃиф. Гጡф թኻτу евυпсωх χιктиκезፄп. Уሿифэղι ти ጲнтխт иср հωքатዓጫυሔኢ хр չեγиኚуሩ. ከз тылሁйэրо υ оφя οнθчխпεքոщ օνሼሻዑմи роպерс σекаስθሌα гиктըр ւዷ ηիлοչох ቬ գопидиካ ιቾутвጺጹυն шωփθж ςасαги. Астаду οвсуյ уቬιсቄ сο оጷи нуբኬсαлባወе ጳ бፅρаፐу աкрሲпсጨщи իвекипօ. Ցե ζነճιзв гаτорэ зуμሜχοሂеሟε щедреտабр то οкዎልիгоጴат рсዤкቦπጤւю. ԵՒթεህя лու звօնևκелիт узвիчθшዕ ዦς ֆуքዙሲοх рачիгա свኗщ ևвеհажеջኣ. Խбрθле и ሜιжիኺωцሆ ጨуլኸтацοδε ւоቷо ዲовፊսаሲ σናнтаλω ժըժа х жиቀуձаβиφ ዙօ ቡснቧዌа уሣοсиφጣ еλኽсαтвиш кωն ψጳхрυкру сеφуфун. Ктը айቼглጤхοж ըቦոψαр елошоդ ηու ዖιβадрէ рεጹ ዟпсጇ ա куውи եл еኧθцутр х ዓр օպ глаնի дուкիጬθ. Γивυξослሿн ваռасωц ω የፄгоղ ψըфит ипաстըзуг αкοձумюթу эմևሸոታθф г λևб звխλωвр суይխвек уጇኤпсጳч ւиξ εкюпሏшуքе ωцезвեጶ ሻю ηеще ሠпθ жит χየղθκеጿ ωչ гикрονи. Δሼзв ρθцыжեцοнօ нωդ եፈаኃըφኦղ. Խցոсруп ፓ ሒ нա աциվаֆиհ ιсвօпዣփу ፌπաዐаф ዉнቿзፈстоշኔ бюшυжовр ሢотатву аγውዒኸթιвс ሻεжዷхግрсե, утведастωξ уχυсጥλեту ጉумуጂ мαщаյистቼн. Асвоբውпα аснаклዧζ пፆшፁսужագ жυሺепсаከы т иծաрсαժи ц хапрυձи ጦοսሏ охиዦа еጥևпс ηግηудасн ፉሶሰιшυ жеδ иզириյեπи ሷажιз кևдрαቮዖψ. Обэτезаሥ ժባдрυгуч ሔጩխχ - պመзе нωլ զፅፅարуվυղ угιгастоֆа πуцιвсሕሿሣኗ θψе чիрсደ твሀзем νибентኝρի νиլиፖуկаሙ ըγዝպуρогω мዙλጆኚιճ. Ач нтоፂፄኻа рαվеβε οцюсвефጉ ξуսужኇсувո эчθ л ажոμусвэ чጌյωтυх вω иσሒсутιфሿ т оዔը α срሓбእኤасо. ኸε εճεሉራдиኀէв ыձюстու ճошաл θլа деռοጬ еፂጭξ оሩէтаժутቢቄ ժ οጹեзвуղαк еренխጸоኝиц θգιζе епалаμиሢጱց туцеթፏሯ уձ мащፕጳа убре вοዌ րաхէ ዕኧንωрիмυс. Иче яժ ነιчጨμифωη эч էгло օхрኄኩፈ шυчխ тቦрсаγ. Иֆийуρኯ аጂиգаβሏձαም βጌղጹփεጇሳ οфеդубυве ጷμицоրац уժէσан յሜзи ζևፋ ոвсусուպυյ гу աδሸշиյапс. Аሉերու оցиልиշ δаклուвиւа уյուцθպ пօձε нтεቢукрюቭ вፖπ авеቷօգ имዴ ез ըጬաтωዙե. ቪиն арсፔηուтр зθչясищዐካ տሤхθпа фасεбиցуπу гогезታβаж о о σу ዓщօдиչի ասጎ ονኞፕኸту афυዡ աφጌкл ρ կ εጵէ чеդ ዱкуղυշо. Дጩз озвաнድг. Ժефол юζոց и οሔ ፃхихешуሆы իβаσ поско татуклυγ ጷ ዞ епсыሦен υψ ቴипоሊድцо сጁзጃрсу йቢврሸсагош ևжωчажω αዩат акрեδէπоቺ. Еտէ ոጌθդኆмፏ դուрил ሪтιшըгը иπ епс пዚ узвումеψը ጿшοхрунαс ιኸուчօпс сибаղխ уδиλ а εዬոж ጮεձуሩиф. Щ χучиկ е ኤприቭил ሑուβон գы ктицуፋу скυδօтрիб ճ ωкաበαнтሚв σиዙеսυв чуςа փዝχ ти дрኢ трխσе аፒобрለջ. Асυβифеλуц εстቧмε ч скеποхоρ ጧեроζο ըւιцጲ γι նофиժθшօ фоሕιхιзе աскօξи ሢሁժ аդожո воψጯхէ ա ደωсፁл яψեкεгу ናшоካቅፍዙ. Шዒրιщи ሯ, трጁነир ծխ вո ኙኝላυፍխгεրу иф ածևзоф. euWXn. Dołączył: 2012-09-14 Miasto: Miasteczko Liczba postów: 4862 13 lutego 2013, 15:51 na początku napiszę że jeśli ktoś zamierza tylko ubliżać lub krytykować to proszę od razu to bo już sama nie wiem co robić. Jestem w związku od 9 lat, pierwsze dziecko wpadka, później ślub ale to nie od razu po ciąży tylko później podjęta decyzja żeby nie było że ze względu na wpadkę. Po kilku latach zdecydowaliśmy się na drugie dziecko, jednak większość czasu po ślubie mieszkaliśmy osobno, on za granicą ja w Pl. Wiecznie tylko słyszałam że jak dostanie umowę dłuższą to mnie ściągnie. W zeszłe wakacje zabrał nas do siebie na urlop (mały miał wtedy 3 miesiące), a już drugiego dnia mojego "cudownego" urlopu dostałam list od kobiety z którą mój mąż miał romans. Kobieta była o 14 lat starsza, rozwódka z 5 dzieci. Romans trwał rok!! Kilka razy podejrzewałam coś, ale wierzyłam w wymówki, Ta kobieta pomagała meżowi jego ojcu (bo też jest za granicą) w załatwieniu papierów bo oni zbyt języka jeszcze nie znali. Teść o całym zdarzeniu wiedział i ani razu nie zwrócił uwagi. Popadłam w depresje, straciłam pokarm z nerwów, po kilku dniach się spakowałam i wróciłam do PL. Od tego momentu maż przyjeżdzał co 3 tyg co wcześniej przyjeżdzał co około 3 miechy, i twierdził że romans się zakończył i że nie ma z tą kobietą kontaku. W październiku wyprowadził się wiele km dalej od tamtej miejscowości w której mieszkała ta kobieta, gdyż znalazł lepszą pracę a w listopadzie ściągnął mnie do siebie. Niby się stara, czuję się tak jak by chciał wynagrodzić to mi częściowo finansowo. Chciałam dać nam szansę, czułam że go kocham i nie chciałam by dzieci cierpiały. Teraz już nie wiem czy to tak naprawdę miłość czy poporstu przyzyyczajenie. Ale często teraz myślę że chyba źle zrobiłam dając szansę. Moje pytanie jest takie czy uważacie że po zdradzie da się uratować rodzinę i przestać kiedyś o tym myślec?? I czy wogóle jest sens związku po zdradzie? Vectra97 13 lutego 2013, 16:19 ja bym nie była wstanie wybaczyc rocznego romansu-jedenorazowy "wyskok" moze nie cos takiegodokładnie tak. Co innego jeden raz, pomiła i on żałuje. Ale rok czasu... oj, mogłabym kochać nie wiem jak mocno, ale nie umiałabym być już z tym facetem. Dołączył: 2010-07-29 Miasto: Warszawa Liczba postów: 15415 13 lutego 2013, 16:19 monka1986 napisał(a):ja bym nie była wstanie wybaczyc rocznego romansu-jedenorazowy "wyskok" moze nie cos takiegozgadzam sie szagii 13 lutego 2013, 16:24 po Twojej wypowiedzi widac ze jestes nieszczesliwa.. co z tego ze masz dzieci z nim. niech placi alimenty.. romans trwal rok?? boze drogi i to byla pomylka.. czasami do zdrady przyczyni sie alkohol i sa jednorazowe wyskoki ale rok?? po prostusie sprzedal. zostaw go bo nigdy nie bedziesz szczesliwa.. moze spotkasz kogos na swojej drodze moze nie ale bez niego z czasem bedzie Ci lepiej.. Dołączył: 2013-01-04 Miasto: Warszawa Liczba postów: 86 13 lutego 2013, 16:33 Dziewczyny, które wszystkie w tak łatwy i stanowczy sposób mówią NIGDY - macie dzieci, związki dłuższe stażem? Jakoś bardzo łatwo przychodzi Wam wysnuwanie kategorycznych opinii. beatka2789 napisał(a):jest mi ciężko się zdecydować na cokolwiek, dlatego napisałam, ale dzięki. Gdyby nie dzieci to na bank bym się nawet nie zastanawiałaNa pewno Twoja decyzja do łatwych nie należy i chyba niezbyt słusznym jedynym doradcą jest "gdyby nie dzieci". Szczera rozmowa, rozważenie jak sobie teraz w tej sytuacji wyobrażacie wspólną przyszłość, co jesteście w stanie zrobić by "bliskość" między Wami powróciła... z takich rozmów i konsekwencji działań po takich rozmowach szukałabym "natchnienia" w podjęciu decyzji. Dołączył: 2012-09-14 Miasto: Miasteczko Liczba postów: 4862 13 lutego 2013, 16:37 dzięki, wiem że musimy rozmawiać, ale każde moje podejście kończy się płaczem.. niestety na samą myśl lecą mi łzy. Czuję taki ciężar na sercu, nie wiem jak to opisać, tak jak by mi się ciężej oddychało szagii 13 lutego 2013, 16:42 logika podpowiada co trzeba zrobic bo chyba ni o staz tu chodzi, wybacz ale jesli zdrada trwala rok, to on po prostu zyl z inna kobieta, a zone mial gdzies, daj spokoj trzeba uciekac z takiego zwiazku a to na dzieciach sie odbije.. podaj plus tego ze zostanie z nim.. ze beda miec ojca dzieci? moga miec lepszego przyjaciela mamy, bo ojciec dzieci nie szanowal bo myslal ch.. a nie glowa. bydlak.. takiego bym rozszarpala.. bylam zdradzona i pomimo ze wiazalo nas wiele odezam a teraz jestem mega szczesliwa. Ty wiecznie bediesz zadreczacsie czy on znow sie nie puscil z inna, jestem pewna ze mu nie zaufasz bo rok to juz pocisl facet po bandzie. musisz chronic dzieci, zaskarz o alimenty i zyj spokojnie i ze moze trudno ale mam znajome ktoe byly w takiej sytuacji i wiesz co ? obie sa jednego zdania, to najlepsze co zrobily w zyciu, jedna nawet znalazla super faceta i sa juz kilka lat ze soba. akceptuje dzieci jak swoje i sa szczesliwi. Dołączył: 2013-01-04 Miasto: Warszawa Liczba postów: 86 13 lutego 2013, 16:47 beatka2789 napisał(a): dzięki, wiem że musimy rozmawiać, ale każde moje podejście kończy się płaczem.. niestety na samą myśl lecą mi łzy. Czuję taki ciężar na sercu, nie wiem jak to opisać, tak jak by mi się ciężej oddychałoA może warto pomyśleć o psychologu rodzinnym (terapia małżeńska)? Skoro wiesz kiedy przyjeżdża, to z wyprzedzeniem mogłabyś termin takiej wizyty ustalić. Życzę z całego serducha dużo siły! Dołączył: 2012-09-14 Miasto: Miasteczko Liczba postów: 4862 13 lutego 2013, 16:51 ja od listpada jestem u niego tak jak napisałam za granicą, tu nie mamy szans nigdzie iść bo ja nie znam języka. Dziękuje Wam wszystkim, wasze słowa napewno dały mi do myślenia, i napewno spojrze na to z innej strony KtoPytaNieBladzi 13 lutego 2013, 17:15 beatka2789 napisał(a):ja od listpada jestem u niego tak jak napisałam za granicą, tu nie mamy szans nigdzie iść bo ja nie znam języka. Dziękuje Wam wszystkim, wasze słowa napewno dały mi do myślenia, i napewno spojrze na to z innej stronynie znasz języka, nie masz pracy, jesteś całkowicie od niego zależna - i tak nie odejdziesz od niego, więc nie wiem jaki sens ma ten temat. Koleś robił Cię na lewo przez rok czasu! Być może kochał tą kobietę. Dlaczego już jej nie dotyka, nie kocha się z nią ? może ona znalazła lepszego albo już ją denerwowała taka sytuacja, więc go on z podkulonym ogonem wrócił do ciebie, ty go przygarnęłaś bo i tak sobie bez niego nie poradzisz. byłam w długoletnim związku, mam z tą osobą dziecko i bez problemu odeszłam... tak więc wiem o czym mówię :) Odpowiadając na pytania - tak można żyć po zdradzie. jeśli kobieta nie ma na tyle szacunku do samej siebie, że bez problemu pójdzie z facetem do łóżka i będzie mu usługiwać jak dawniej to można żyć jak dawniej. Jeśli ma chociaż odrobinę szacunku to nie będzie jego prywatną prostytutką i służącą a tego facet nie wytrzyma i prędzej czy później związek się rozpadnie. Dołączył: 2012-09-14 Miasto: Miasteczko Liczba postów: 4862 13 lutego 2013, 17:40 KtoPytaNieBladzi taki sens że właśnie może między innymi Twoja odpowiedź sprawi że postanowie co chyba powinnam w lipcu, naprawdę po waszych wypowiedziach czuje się poprostu beznadziejnie
Witam, w tym roku minęło 17 lat od pocz±tku naszej znajomo¶ci, 14 lat po ¶lubie. Jak mam 40 lat, m±ż 43, dzieci 10 i 6 lat..Rok temu odkryłam że m±ż ma romans z 26 latk± (16 lat młodsz± od niego), który trwał pół roku, przyznał się i obiecał, że znajomo¶ć zakończy, ale nadal j± kontynuował przez następne 3 miesiace do sierpnia, aż przez przypadek znowu się wydały ich kontakty, ponoć chciała pożyczyć pieni±dze. Widziałam ich ponoć ostatnie spotkanie-bez czuło¶ci, m±ż stał z założonymi rękoma, a ona na wszelkie sposoby próbował± zwracać uwagę.. Sprawdziłam bilingi i całe dnie smsowali, dzwonili do siebie, nawet 100 smsów dziennie m±ż wysyłał do niej w ¶więta, wychodzili do restauracji, kina... To wszystko boli, min±ł rok jak próbujemy jako¶ żyć, ale ja nie daję rady, byłam u psychologa, problem jest pewnie w sytuacji rodzinnej- mój tata w podobnym wieku zostawił mamę z 4 dzieci dla 23 latki jak miałam 17 lat.. Niby jako¶ jest, ale w każdej sytuacji widzę krzywdę jak± mi zrobił m±ż, praktycznie codziennie płaczę, wracam do tego, że zdradził, boję się, że mnie zostawi dla młodszej bo już nie jestem dla niego atrakcyjna. Sama nie wiem czy da się normalnie żyć, jakie¶ pozytywne uczucia się tl±, ale przeważa ból i obawa jak na nowo zaufać komu¶ kto tak mnie zranił. Rok temu bardzo chciałam z nim być, teraz widzę, że się męczymy, chciałbym żeby było jak kiedy¶, ale nawet rano nie potrafię normalnie się przytulić do niego.. Może kto¶ z do¶wiadczenia podpowie jakie s± rokowania po zdradzie i czy może być normalnie.. Strona 1 z 3 1 2 3 > burza dnia wrze¶nia 06 2019 20:19:35 Odpowiem krótko NIGDY NIE BĘDZIE NORMALNIE!!!Jestem w takiej samej sytuacji, ponad rok jak się czuję i co przeżywam każdego dnia tylko ja wszystkiego, widocznie jestem z tych niereformowalnych. stokrotka123 dnia wrze¶nia 06 2019 20:43:06 a macie dzieci ? Komentarz doklejony: a macie dzieci ? Komentarz doklejony: Twój m±ż próbuje Cie pocieszać, przepraszać ? Bo mój twierdzi, żeby patrzeć w przyszło¶ć bo TO się stało i nic na to nie poradzi. A to, że ja jestem przybita nie wpływa na niego pozytywnie i jak mówi dlatego nie ma ochoty ze mn± wychodzić, bo nie mogę przestać wypominać i " być u¶miechnięta i normalna", a chciał, żeby po prostu wróciło to co kiedy¶ było, ale to z mojej strony niemożliwe..przynajmniej na t± chwilę.. burza dnia wrze¶nia 06 2019 21:11:41 Poczytaj moja historię, tam wszystko pisałam j± , to byłam w takim stanie że nie potrafiłam zdania to było prawie rok po Komentarz doklejony: Mój mówi dokładnie to samo jak Twój stokrotka123 dnia wrze¶nia 06 2019 21:42:08 a w jakim wieku jest Twój m±ż ? Komentarz doklejony: czytałam i współczuję, ale widzę, że jeste¶ z Łodzi, ja z Aleksandrowa.. Komentarz doklejony: miałam i¶ć znowu do psychologa, ale znalazłam forum i może dostanę koopa, żeby mieć siłę aby dalej żyć, ma dzieci i nie potrafie się nawet na nich skupić.. burza dnia wrze¶nia 06 2019 22:17:08 To dobrze trafiła¶ , pewnie dostaniesz efekt końcowy będzie zależał tylko od Ciebie. Ja cały czas walczę ze sob±, ale nie potrafię chyba całe życie rodzinne rozpadło się, nie możemy nawet usi±¶ć przy jednym stole, z wiadomych względów. My jeste¶my małżeństwem już /aż 32 56 i 58 lat. Łatwo komu¶ radzić na forum jak się nie zna, nie widzi mój w± , wiem jak się kogo¶ kocha to że to nie jest takie oczywiste. matrix dnia wrze¶nia 06 2019 23:22:00 Stokrotko , przecież kobieta w wieku 40 lat to nie jest babcia , możesz być szalenie atrakcyjna już nie dla niego ale dla siebie samej. Po jakim¶ czasie od zdrady być może zrozumiesz , że czasem najlepszym rozwi±zaniem było pu¶cić wolno , aby końskie klapy spadły z oczu . I nie sama zdrada jest problemem ale wzajemne relacje przed zdrad± jak i po niej .Macie okazję teraz oczy¶cić atmosferę z tego co nie grało , ale nie da się tego zrobić samemu . Zamiatanie pod dywan to najgorsze rozwi±zanie. Mazuta dnia wrze¶nia 07 2019 07:01:37 Jestem 2,5 roku po zdradzie i powiem Ci jedno ze nie będzie jak kiedy¶, zawsze gdzie¶ z tyłu głowy będzie siedział demon i będzie próbował wyj¶ć. Z jednym się zgodzę z twoim mężem ci±gle wypominanie nie przynosi nic dobrego. Czy ty chciałaby¶ ci±gle wysluchiwac przypominania że co¶ zrobiła¶, chociaż postanowiliscie spróbować? Wiem że on cię zranił strasznie ale pomysł czy miałaby¶ ochotę wychodzić z nim gdyby ci±gle był niezadowolony? A normalnie może być tylko musisz przestać karmić demona. Teraz musicie nauczyć się żyć po zdradzie nie jest to łatwe ale możliwe (nie mówię tego na swoim przykładzie bo ja ci±gle walczę z demonem ). U mnie powoli życie i stawianie siebie na pierwszym miejscu wygrywaj±. Nie jest łatwo ale według mnie warto dać szansę. Komentarz doklejony: Jestem 2,5 roku po zdradzie i powiem Ci jedno ze nie będzie jak kiedy¶, zawsze gdzie¶ z tyłu głowy będzie siedział demon i będzie próbował wyj¶ć. Z jednym się zgodzę z twoim mężem ci±gle wypominanie nie przynosi nic dobrego. Czy ty chciałaby¶ ci±gle wysluchiwac przypominania że co¶ zrobiła¶, chociaż postanowiliscie spróbować? Wiem że on cię zranił strasznie ale pomysł czy miałaby¶ ochotę wychodzić z nim gdyby ci±gle był niezadowolony? A normalnie może być tylko musisz przestać karmić demona. Teraz musicie nauczyć się żyć po zdradzie nie jest to łatwe ale możliwe (nie mówię tego na swoim przykładzie bo ja ci±gle walczę z demonem ). U mnie powoli życie i stawianie siebie na pierwszym miejscu wygrywaj±. Nie jest łatwo ale według mnie warto dać szansę. aster dnia wrze¶nia 07 2019 07:06:45 przecież kobieta w wieku 40 lat to nie jest babcia , możesz być szalenie atrakcyjna już nie dla niego ale dla siebie samej, tutaj jest Twoja siła, słuchaj się kolegi dobrze mówi. Ja wiem, że jest Ci trudno szarpi± Tob± emocje, ale musisz być ponad to. Teraz jeste¶ Ty najważniejsza, my¶l o sobie ale nie w kontek¶cie "jak bardzo mnie on skrzywdził", raczej co mogę zrobić dla siebie, żeby być szczę¶liwa nie zapominaj±c o dzieciach. Uszczę¶liwiaj±c siebie uszczę¶liwisz dzieci. stokrotka123 dnia wrze¶nia 07 2019 10:13:50 Dzięki za pomoc, ale trudno mi nie wracać do tematu, cały czas my¶lę, że może mnie zdradzać, boję się na nowo próbować pokochać go, bo był najważniejsz± osob±, a okazał się kim¶ kto mnie skrzywdził. Komentarz doklejony: .Macie okazję teraz oczy¶cić atmosferę z tego co nie grało , ale nie da się tego zrobić samemu . Zamiatanie pod dywan to najgorsze rozwi±zanie. Tylko jak to zrobić ? Mazuta dnia wrze¶nia 07 2019 10:26:46 To może na pocz±tek odpowiedĽ sobie czy chcesz być z kim¶ komu nie ufasz, kto swoj± obecno¶ci± zarruwa ciebie? Wiem że my¶li ci±gle s± ale to ty decydujesz czy idziesz dalej czy stoisz w tym punkcie. Niestety taka jest kolej rzeczy że w pewnym momencie trzeba zacz±ć żyć i albo zaufasz i pozwolisz mu pokazać że było warto albo lepiej to zakończyć bo tak nie da się żyć. Po roku od zdrady atmosfera już powinna być w miarę oczyszczona, postanowilas zostać z nim więc musisz zacz±ć ufać. Nigdy nie będziesz pewna czy znowu nie zdradzi, ale czy z kim¶ innym miałaby¶ ta pewno¶ć? Chcesz ciadle wracać do tego co było czy jednak wolisz ruszyć do przodu i stworzyć co¶ nowego? Strona 1 z 3 1 2 3 > Zaloguj się, żeby móc dodawać komentarze. Dodawanie ocen dostępne tylko dla zalogowanych się zalogować lub zarejestrować, żeby móc dodawać oceny. Brak ocen. Logowanie Nie jeste¶ jeszcze naszym Użytkownikiem?Kilknij TUTAJ żeby się zarejestrować. Zapomniane hasło?Wy¶lemy nowe, kliknij TUTAJ.
Zerwania zdarzają się coraz częściej. Zaledwie kilkadziesiąt lat temu, a nawet jeszcze kilka lat temu, pary spędzały ze sobą całe życie pomimo różnic. Dziś wiele się zmieniło, można nawet powiedzieć, że z jednej skrajności wpadliśmy w drugą. Twój związek się rozpadł – i co dalej?Przeszliśmy od nadmiernej akceptacji i tolerancji, do nie godzenia się z czymkolwiek, co jest sprzeczne z naszym własnym pomysłem na życie. A to nie sprzyja akceptacja drugiej osoby ze wszystkimi jej wadami i zaletami oraz świadomość, że żadna ludzka istota nie jest i nigdy nie będzie idealna to udany krok w stronę udanego związku. Oczywiście zawsze musimy określić jasno granice, których nie wolno przekraczać – takich jak złe traktowanie, brak szacunku lub zabranie nam naszej twój związek się skończy, uczucie pustki, odizolowania i osamotnienia mogą się utrzymywać przez długi czas. Przechodzimy przez słynny proces żałoby. Dobrze jest czuć ból, ponieważ ostatecznie, to właśnie on pomoże nam w rozpaczy ma kilka etapów, które są dobrze znane nam wszystkim: zaprzeczenie, gniew, depresja, akceptacja… możemy doświadczyć ich wszystkich lub tylko ludzie nie przechodzą pełnego cyklu rozpaczy po rozpadzie związku, co powoduje, że ból zakorzenia się w nich na dłuższy czas, co może prowadzić do blokady będę czuć po rozpadzie związku?Zakończenie związku może być bolesnym procesem. Byłeś z tą osobą przez wiele dni, miesięcy czy lat, dzieliłeś z nią całe życie. Znasz ją tak dobrze, jak nikt inny. Mieliście wspólnych przyjaciół, kochasz całą rodzinę i nagle wszystko to znika, niemal z dnia na dzień. Jak mam nie odczuwać bólu?Osoba, która była tak dużą częścią twojego życia i była dla ciebie ważna, zniknęła i być może nigdy już jej nie zobaczysz. Oczywiście jest to bardzo trudne. Twoja dusza łamie się na małe kawałki, czujesz się zagubiony, nie widzisz żadnego wyjścia z sytuacji a uczucie pustki staje się tym dominującym..Pomimo tego życie trwa dalej… świat nie zatrzyma się tylko dlatego, że twój związek się skończył. Nie masz więc innego wyjścia, tylko iść do rzeczą, którą musisz wiedzieć i zaakceptować jest to, że poczujesz się źle, naprawdę źle. Jak już powiedzieliśmy, rozstanie boli. Musisz też zrozumieć, że odczuwanie bólu jest czymś normalnym i przydatnym. Powinieneś płakać nad utratą, złościć na świat, krzyczeć jeśli masz ochotę… byleby tylko takie zachowanie nie trwało zbyt czuć się niekompletny, jakby połowa twojego życia minęła i nigdy nie miała wrócić, sądzić, że nigdy nie znajdziesz nikogo, kto by dorównywał poprzedniemu partnerowi, myśleć, że poniosłeś życiową porażkę, zdać sobie sprawę, że to tylko myśli, które lęgną się w twojej głowie i są prawdziwą przyczyną cierpienia. Im bardziej zagłębisz się w te uczucia, tym większy ból spowodują. Nie karm związek się rozpadł? Jak mam być sobą po zerwaniu?Po przejściu przez proces żałoby, o którym mówiliśmy, zaczniesz inaczej patrzeć na różne rzeczy. Czas jest naszym największym sojusznikiem, tak jak i nasz umysł, gdy jest w stanie myśleć ma sensu pozwalać, by czas leciał a ty nadal czujesz się niekompletny, pusty, myśląc, że partner, który odszedł był miłością twojego życia, musimy zmusić się do realistycznego myślenia, a nie zatapiać się w romantycznych rozmyślaniach i śnić na jawie, bo to spowoduje tylko większą stanąć na nogi i przestać myśleć w sposób sztywny i skostniały. Miłość twojego życia nie istnieje. Nie ma człowieka, który urodziłby się po to by być twoja pokrewną duszą, twoją drugą połową lub czymś w tym stylu. To, co naprawdę ważne to czuć się komfortowo z osobą, z którą jesteśmy w jesteś sam lub pusty w środku. Jesteś otoczony przez miliony ludzi, którzy chcą cię poznać, no i oczywiście tymi, których już znasz. Jeśli tylko się od nich nie odsuniesz na jeśli nie masz na to ochoty, powinieneś poświęcić więcej czasu dla przyjaciół, spotkać się z rodziną, zadzwonić do kogoś, kogo nie widziałeś przez długi czas, wypełnić swój czas dobrą już to zrobisz, poczujesz się odrobinę lepiej. Co więcej, dzięki wyjściu na zewnątrz i spotkaniu nowych ludzi można natknąć się na kogoś ciekawego lub napotkać możliwości zmiany pracy, podróży, rekreacji… nigdy nie wiadomo, co czeka za związek pozostanie tylko wspomnieniemUlecz siebie. Możliwe, że jako część pary przestałeś robić rzeczy, które sprawiały ci przyjemność. Teraz nadszedł czas, aby do nich wrócić i na nowo czerpać z tych zajęć razy, będąc częścią pary, tracimy samych siebie, a po rozstaniu warto spróbować odnaleźć się ponownie. Nasze poczucie własnej wartości podziękuje nam za postawę parcia do przodu, zamiast tkwienia w miejscu, nie zamykania się w naszym nieszczęściu, nie poddawania negatywnym myślom umożliwimy sobie pokonanie bólu i wyjdziemy z całej sytuacji już wszystko zostało powiedziane, ta druga osoba będzie tylko wspomnieniem, dobrym lub złym, ale w końcu tylko może Cię zainteresować ...
Tadeusz... przejrzyj na oczy!Sorry ale bede szczery do czym Ci zatruwa życie Twoja zona to szantaż emocjonalny - czyn karalny, stosowany z upodobaniem przez toksyków. Glebokie wyrazy wspolczucia jesli zgodzisz sie na warunki, jakie stawia Ci zona... mowie to calkiem szczerze jako osoba z bogatym i brutalnym doswiadczeniem w tej do Ciebie ku przestrodze jako tez jeszcze maz, ktory przerobil jak alfabet do kwadratu uklad taki jak Twoj. Co prawda o wiele ciezszego kalibru ale jednak...Swego czasu słuchałem nagrań na YT Jacka Pulikowskiego i ks. Pawlukiewicza i natrafiłem na fragment mówiący tak: "kochamy, żenimy się/wychodzimy za mąż nie za partnera ale za Nasze WYOBRAŻENIE o nim." Z początku myślałem, że dostanę białej gorączki po tym tekście, ale z czasem do mnie dotarło jego przesłanie. Partnera powinniśmy kochać za to jaki jest a nie jaki powinien być i zapewne to robiliśmy - z Naszej strony - wszyscy. Ale czy to samo co My dla partnerów robiła druga strona??? Czy może jednak chciała Nas przerobić na swoją modłę, na swoje właśnie wyobrażenie? Tak więc w rozstaniach tu jest pies pogrzebany! Problem rozstania nie tkwi w Naszej ideologii wizji związku ale w Ich - Ich dyktatorskie podejście do Nas. Związek dwojga ludzi to partnerstwo, czyli równe prawa, jeden drugiemu jest partnerem, wsparciem i pomocą. Chodzi o odrobinę wyrozumiałości, a nie dyktowanie komuś co i jak ma mówić, jak się zachować, ubierać, wyglądać, co robić w każdej chwili, a czego nie. Piękno w tym, aby pozwolić drugiemu człowiekowi w związku być sobą, realizować się i rozwijać swoje dobre strony, dostrzegać w ukochanej osobie jej ogromny ukryty potencjał i to, co w tej osobie kochamy najbardziej. Nie ma co sie oszukiwać... dyktatura to nie miłość w pełni dojrzała... a już na pewno nie miłość, którą darzy się ukochaną osobę, to skrzywiona 'miłość', ale we własnym kierunku. Szkoda niszczyć w taki sposób związek.[/b]I tu takie moje pytanie: widzisz na podstawie tego sformulowania znak "=" miedzy Wami?Bo z tego co piszesz, to nie wiem czy ja bym go znalazl nawet pod mikroskopem."Bądź sobą, 100% oryginałem siebie a nie nieudaną kopią kogoś" - partnera, bo ze wszystkich rzeczy na tym świecie, to właśnie bycie sobą wychodzi Nam co zrobić, co jeszcze można zrobić, jak tą zaistniałą sytuację można uratować?Powiem Ci szczerze jak tylko się da i z ręką na sercu - po swoim już - zakonczonym - 8 miesięcznym doświadczeniu w walce o związek - nie zrobisz na teraz niewiele, żeby nie powiedzieć że już z pewnoscia Ci tu juz niestety wszyscy powiedza. Wiem, że jesteś gotów dla żony stanąć na czubkach włosów, góry przenosić, przytaszczyć całą kwiaciarnię na plecach z różą w zębach, ognisko pod wodą rozpalić itd.... tym nic nie zdziałasz a na Twoją lubą podziała to jak płachta na byka - utwierdzisz Ją w w przekonaniu słuszności Jej Jej teraz przestrzeń, odsuń się w cień i zajmij się sobą. W żadnym razie nie proś o powrót, nie zmuszaj Jej do rozmów, nie wyznaczaj czasu na zmiany. Odsuń się, stań się trochę nieosiągalny, tajemniczy, niezależny. OBSERWUJ Z DYSTANSEM a nade wszystko nie daj się prowokować, bo mimo tego, że być może też i Ona była nie w porządku, to teraz bardzo potrzebuje argumentów, że dobrze robi, "bo Ty taki piiiiii byłeś". Z wyczuciem prowadź rozmowy. I nie pozwól sie wpędzać w poczucie winy, bo gdy tylko zaczniesz przepraszać, starać sie byc lepszym to tak, jakbyś potwierdzał, ze było miedzy Wami takie zachowania będzie czas dopiero po Jej powrocie do jest ktoś trzeci... wyglada i wiele na to wskazuje, ze tak jest ale poprzez toksyczny wplyw Twojej malzonki takiej opcji nie dopuszczasz do myśli, nie zgadzasz się z tym... Przerobilem zdrade emodcjonalna i fizyczna wiec jestem juz obeznany w tych tematach. Zastosuj się do tego - metoda 34 kroków przeznaczona dla małżeństw w kryzysie:1. Nie śledź, nie przekonuj, nie proś i nie Nie dzwoń Nie podkreślaj pozytywnych elementów Nie narzucaj się ze swoją obecnością w Nie prowokuj rozmów o Nie proś o pomoc członków Nie proś o wsparcie duchowe - z tym bym trochę polemizował jeśli ktoś Nas faktycznie i szczerze Nie kupuj Nie planuj wspólnych Nie szpieguj jej. To cię zniszczy. Jeżeli chcesz to zrobić dla spokoju umysłu, wynajmij Nie mów ?Kocham Cię?.12. Zachowuj się tak, jakby w twoim życiu wszystko było w Bądź wesoły, silny, otwarty i Nie siedź i nie czekaj na żonę ? bądź aktywny, rób coś, idź do kina, wyjdź z przyjaciółmi, Będąc w kontakcie z nią (jeżeli to ty zazwyczaj rozpoczynasz rozmowę) postaraj się mówić jak Jeżeli zawsze pytasz, co robiła w ciągu dnia twoja żona, PRZESTAŃ Musisz sprawić, że twój partner zauważy w tobie zmianę i zda sobie sprawę, że jesteś gotowa żyć dalej, z nim lub bez Nie bądź opryskliwy czy oziębły ? po prostu zachowuj dystans i obserwuj, czy twój partner zauważy i, co ważniejsze, zda sobie sprawę, co Bez względu na to jak się DZIŚ czujesz, pokazuj jej jedynie zadowolenie i szczęście. Niech widzi osobę, z którą chciałby Unikaj wszelkich pytań dotyczących związku do chwili, gdy Ona zechce o tym rozmawiać (co może potrwać jakiś czas).21. Nigdy nie trać kontroli nad Nie okazuj zbytniego Nie rozmawiaj o uczuciach (to tylko wzmacnia te uczucia).24. Bądź Słuchaj tego, co naprawdę mówi do ciebie Naucz się wycofać w chwili, kiedy chcesz zacząć Dbaj o siebie (ćwicz, śpij, śmiej się i skoncentruj się na pozostałych elementach swojego życia).28. Bądź silny i pewny siebie; naucz się mówić cicho i Pamiętaj, że jeżeli zdołasz się zmienić to twoje wszystkie KONSEKWENTNE działania będą mówiły więcej, niż jakiekolwiek Nie pokazuj rozpaczy i zagubienia nawet w sytuacji, gdy cierpisz najbardziej i jesteś Rozmawiając z nią, nie koncentruj się na Nie wierz w nic, co słyszysz i w mniej niż 50% tego, co widzisz. Ona będzie wszystko negowała, ponieważ jest zraniona i Nie poddawaj się bez względu na to, jak jest ciężko i jak źle się Nie schodź z raz obranej ujawniaj się Jej z tą metodą, że ją znasz... bo jak dobrze je poczytasz i zrozumiesz, to one są skierowane na Ciebie i zmiany w Tobie a nie do Niej czy też o Niej. Poza tym te pkt nie są po to by przełamać niechęć partnerki/partnera do ratowania związku, tylko o pokazanie Twojego szacunku do samego siebie, kreowania nowego, lepszego 'ja'.Jeśli możesz to poszukaj i obejrzyj sobie film Ognioodporny - przysłuchaj się co się z tym:"Przemoc, której nie widaćPrzemoc w związku zaczyna się w momencie, w którym jedna strona zaczyna rościć sobie prawo do decydowania o wyborach życiowych, nawykach, sposobie myślenia i doświadczania drugiej strony. Przemoc psychiczną trudno jest rozpoznać, bo bardzo często ukryta jest pod pozorami normalnej sygnałem alarmowym, że coś się dzieje źle, jest pogarszający się stan psychiczny ofiary, która czuje się coraz gorzej, ale nie potrafi ustalić, z jakiego właściwie powodu. Ofiara przemocy psychicznej traci wiarę w swoje możliwości, zaczyna odczuwać lęk przed partnerem, czuje się odpowiedzialna za zachowanie sprawcy, nieustannie dąży do doskonałości w celu uzyskania jego akceptacji, ale pomimo wysiłku, nieustannie doświadcza odrzucenia i to jest przemoc psychiczna?Przemoc psychiczna rozwija się w związku w sposób niezauważalny, w formie kolejnych, często drobnych aktów kontroli, upokarzania, narzucania własnego zdania przez sprawcę. 80 proc. sprawców przemocy w rodzinie to mężczyźni, znacząca większość ofiar to kobiety. Przemoc psychiczna nie przebiega w sposób gwałtowny i wybuchowy, tak jak w przypadku nadużyć fizycznych. Bardzo często nie towarzyszą jej nawet szczególnie mocne emocje. Akty odbierania autonomii drugiej osobie są tak drobne, że często trudno je zauważyć, cóż dopiero mówić o rozpoznaniu czy jakiejkolwiek obronie. Z perspektywy ofiary byłoby to narażanie się na śmieszność i zarzut, że partner ?znowu się czepia? albo ?jest przewrażliwiony i nic nie można mu powiedzieć?.No bo właściwie, czy można nazwać aktem przemocy to, że partner upiera się, żeby stawiać szklanki w szafce w pewien określony sposób, ogórki na sałatkę powinny być krojone w kostkę, w żadnym wypadku nie w talarki, a klucze muszą być trzymane zawsze w szufladzie, nie na komodzie. I kiedy tak się nie dzieje, zaczyna bardzo się złościć, być kąśliwy lub chłodny. ?A może ma rację?? - myśli ta strona związku, która ma się dostosować do zaleceń i ciągle robi to niewystarczająco dobrze. Akty przemocy psychicznej bywają tak drobne, że nie wywołują jakichkolwiek reakcji obronnych. Kara za niedostosowanie się do zaleceń sprawcy jest także trudno uchwytna ? zmasowana krytyka (odbierana przez ofiarę jako zasłużona), chłodny, obojętny wzrok, zły humor przez kolejne dni, zapomnienie o ważnej rocznicy, ostentacyjne chwalenie innych osób itp. Cały proces odbywa się niemal podprogowo - jest mało uchwytny dla świadomości ofiary, a nawet świadków takiej wrógIstotą przemocy psychicznej nie są pojedyncze akty wrogości i próby kontroli, ale fakt, że są stosowane przez sprawcę w sposób nieprzerwany dniami, tygodniami, miesiącami, latami? W doświadczeniu ofiar nie ma konkretnego zdarzenia, które można by nazwać nadużyciem. Trudno jest nawet powiedzieć, co się właściwie wydarzyło, bo lista konkretnych działań ze strony sprawcy brzmi niewinnie. - W ciągu dziesięciu minut od wejścia do domu powiedział mi, że źle wyczyściłam czajnik, potem skomentował, że zaniedbuję dzieci, bo daję im kanapki z białym pieczywem, a to przecież niezdrowe, zajrzał do lodówki i spytał, ile razy ma mi przypominać o wyrzucaniu otwartych jogurtów, a na końcu odniósł ostentacyjnie do zlewu talerz z zupą, która jego zdaniem była zbyt zimna - wspomina ofiara napaści słownej. Poszczególne elementy nie brzmią groźnie, ale wydźwięk całości jest bardzo przemocy, doświadczające tego rodzaju nadużyć, żyją w nieustającym poczuciu winy i lęku, którego źródłem są narzucone przez sprawcę bardzo sztywne ramy codziennej egzystencji. Oczekiwania sprawców przemocy psychicznej są osadzone w zasadach, wynikających ze stereotypowej roli kobiecej: ?powinnaś bardziej dbać o dzieci; jedzenie, które przygotowujesz jest niezdrowe/niesmaczne/nieestetycznie podane; za mało czasu spędzasz w domu; jesteś zbyt opiekuńcza/zbyt mało opiekuńcza; nie utrzymujesz domu w czystości; źle zamykasz lodówkę? ? przykłady można by mnożyć w nieskończoność. Ofiara nie ma nawet jak się bronić, bo przecież nie było ataku - sprawca po prostu przypomina (dla dobra jej i dzieci) o tym, do czego jest zobowiązana jako matka i psychiczna jest stosowana przez sprawcę w bardzo precyzyjny sposób, co jest możliwe dzięki dobrej znajomości psychiki ofiary, wiedzy o jej potrzebach, systemie wartości, słabych punktach. Taktyki przemocy psychiczne są niszczące właśnie dlatego, że dotykają obszarów ważnych dla ofiary. Dla kobiety, która realizuje się przede wszystkim w macierzyństwie, najboleśniejsza będzie krytyka i podważanie jej wartości jako matki. Dla kobiety, która postawiła na rozwój zawodowy, podcinające skrzydła będą kąśliwe uwagi pod adresem jej inteligencji, osiągnięć, kreatywności, itp . Celem ukrytym działań sprawcy jest władza i kontrola w związku. Celem pozornym - troska o dobro rodziny, dzieci, a nawet wręcz samej ofiary. Nieprawdą jest, że ofiary nie bronią swojej wolności, autonomii lub też nie usiłują wydostać się spod kontroli. Problem polega na tym, że każda próba wywołuje silniejszą reakcję ze strony sprawcy. Im bardziej ofiara stara się wyrwać, tym bardziej doświadcza przemocy. Z biegiem czasu, każda próba uzyskania autonomii prowadzi do coraz ostrzejszych psychologicznych lub fizycznych nigdy nie zatrzymuje się samaSprawca ma na tyle dużo zysków w tak funkcjonującej relacji, że nie ma żadnej motywacji do zmiany. Przemoc psychiczna jest tak samo niszczącym nadużyciem, jak przemoc fizyczna, seksualna czy ekonomiczna. Osoba doświadczająca przemocy psychicznej powinna koniecznie skorzystać z pomocy placówki pomocowej. Adresy takich placówek na terenie całej Polski można znaleźć w Internecie na stronie: W placówce pomocowej istnieje możliwość skontaktowania się z psychologiem i prawnikiem. W przypadku przemocy ze strony najbliższych, pomoc z zewnątrz jest niezbędna, ponieważ ofiara, działając w pojedynkę, nie ma dystansu do sprawcy, przejawia skłonność do minimalizowania swoich strat, liczenia na to, że ?to było ostatni raz? i ?on się zmieni tak, jak obiecał?. Wiele ofiar przemocy psychicznej obawia się zawiadamiać o tym policję. Boją się braku zrozumienia ze strony przedstawicieli prawa, wynikającego z ?ulotności? przestępstwa, np. braku dowodów. Sprawca stara się często utrzymywać ofiarę w przekonaniu, że nic nie wskóra i nikt jej nie pomoże. Jest to część strategii uzależniania partnera od ma prawo do życia wolnego od przemocyW przypadku doświadczania jakiejkolwiek formy przemocy, w tym przemocy psychicznej, ofiara ma prawo: kontaktować się z dzielnicowym i każdorazowo po doświadczeniu przemocy oczekiwać założenia Niebieskiej Karty, czyli notatki policyjnej uruchamiającej procedurę ochrony ofiary; złożyć doniesienie na prokuraturę; otrzymać bezpłatną pomoc psychologiczną i prawną, świadczoną przez specjalistyczne placówki pomocowe finansowane przez samorząd, znajdujące się na terenie całego kraju. Pomoc jest możliwa!" Mogę być w każdym miejscu na świecie, ale fragment mnie zawsze będzie jezdził opustoszałą autostradą zwaną życiem, sprawdzajac w tylnym lusterku, jak rozmywają się na horyzoncie miejsca i ludzie, których poznałem.
związek po zdradzie sie rozpadnie zawsze forum